Inwazyjne gatunki roślin w Polsce: zakaz, lista i kary
Wprowadzony na inwazyjne gatunki roślin w Polsce zakaz sadzenia, uprawy i obrotu ma na celu ochronę rodzimej bioróżnorodności oraz bezpieczeństwa obywateli. Restrykcje te wynikają bezpośrednio z przepisów krajowych i unijnych, a na czarnych listach znajduje się kilkadziesiąt popularnych niegdyś roślin ozdobnych, pnączy i gatunków akwariowych. Złamanie tych przepisów, nawet w przypadku nieświadomego posadzenia zakazanej rośliny w przydomowym ogrodzie, wiąże się z surowymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi.
Jakie inwazyjne gatunki roślin w Polsce obejmuje ustawowy zakaz?
Podstawą prawną regulującą kwestię niebezpiecznej flory w naszym kraju jest Ustawa z dnia 11 sierpnia 2021 r. o gatunkach obcych. Uzupełnia ją Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 grudnia 2022 r., które dzieli zakazane rośliny na dwie kategorie: Inwazyjne Gatunki Obce (IGO) stwarzające zagrożenie dla Unii Europejskiej (zgodnie z rozporządzeniem UE nr 1143/2014) oraz IGO stwarzające zagrożenie dla terytorium Polski.
Rośliny lądowe i wodne z polskiej listy IGO
W wykazie gatunków stwarzających szczególne zagrożenie dla polskiego ekosystemu znalazły się rośliny, które wyjątkowo szybko kolonizują nasze gleby i wypierają rodzimą florę. Należą do nich:
- Rdestowce: rdestowiec japoński (ostrokończysty - Reynoutria japonica), rdestowiec sachaliński (Reynoutria sachalinensis) oraz ich niezwykle agresywny mieszaniec – rdestowiec czeski (pośredni - Reynoutria × bohemica).
- Pnącza i rośliny zielne: kolczurka klapowana (Echinocystis lobata), niecierpek pomarańczowy (Impatiens capensis) oraz kolcolist zachodni (Ulex europaeus).
- Rośliny wodne: azolla drobna (karolińska - Azolla filiculoides), będąca paprotnikiem błyskawicznie zarastającym stawy i oczka wodne.
Rośliny z unijnej listy IGO
Lista unijna, obowiązująca również w Polsce, obejmuje gatunki o udowodnionej szkodliwości w skali kontynentalnej. Wśród nich wyróżniamy gatunki niebezpieczne dla zdrowia, drzewa, krzewy oraz popularne niegdyś rośliny akwariowe.
| Kategoria | Przykładowe zakazane gatunki |
|---|---|
| Niebezpieczne dla zdrowia | Barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi), barszcz Mantegazziego (Heracleum mantegazzianum), barszcz perski (Heracleum persicum). |
| Drzewa i krzewy | Bożodrzew gruczołowaty (Ailanthus altissima), dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus). |
| Rośliny zielne i pnącza | Trojeść amerykańska (Asclepias syriaca), niecierpek gruczołowaty (Impatiens glandulifera), chmiel japoński (Humulus scandens), gunera brazylijska (Gunnera tinctoria). |
| Rośliny wodne i akwariowe | Hiacynt wodny (Eichhornia crassipes), pistia rozetkowa (Pistia stratiotes), moczarka delikatna (Elodea nuttallii), kabomba karolińska (Cabomba caroliniana), tulejnik amerykański (Lysichiton americanus), salwinia uciążliwa (Salvinia molesta). |
Czego dokładnie zabrania ustawa o gatunkach obcych?
Błędem jest myślenie, że zakaz dotyczy wyłącznie fizycznego posadzenia sadzonki w gruncie. Zgodnie z art. 7 ustawy o gatunkach obcych restrykcje są znacznie szersze. W stosunku do gatunków z list IGO bezwzględnie zabrania się:
- Uprawy i rozmnażania.
- Wprowadzania do obrotu (sprzedaży, wymiany, a nawet darmowej darowizny).
- Transportu i przywozu z zagranicy.
- Przetrzymywania.
Co istotne, ograniczenia te dotyczą nie tylko żywych, dorosłych okazów. Zakazane jest również posiadanie i obrót nasionami, pędami, cebulami, kłączami oraz wszelkimi innymi diasporami, które są zdolne do przeżycia i dalszego rozmnażania się w środowisku.
Jakie kary grożą za sadzenie i uprawę inwazyjnych gatunków obcych?
Polskie prawo traktuje wprowadzanie IGO do środowiska z najwyższą powagą. Naruszenie przepisów wiąże się z dotkliwymi sankcjami, które dzielą się na administracyjne i karne.
Zgodnie z art. 33 ustawy, właściwy organ (Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska - RDOŚ lub Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska - WIOŚ) ma prawo nałożyć na sprawcę administracyjną karę pieniężną. Jej wysokość wynosi od 1 000 zł do nawet 1 000 000 zł, w zależności od skali procederu i stopnia zagrożenia dla środowiska.
Na tym jednak nie koniec. Art. 34 ust. 1 ustawy wprowadza odpowiedzialność karną. Świadoma uprawa, rozmnażanie lub wprowadzanie do środowiska zakazanych IGO stanowi przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeśli działanie było nieumyślne (np. z braku wiedzy botanicznej), sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Kupiłem zakazaną roślinę pod inną nazwą – kto ponosi odpowiedzialność?
Wielu ogrodników wpada w pułapki handlowe zastawiane przez nieuczciwych lub niedoinformowanych sprzedawców na giełdach roślinnych i w sklepach internetowych. Zakazane gatunki często funkcjonują w obrocie pod dawnymi synonimami botanicznymi lub mylącymi nazwami potocznymi.
Przykładowo, rdestowiec japoński bywa oferowany jako Fallopia japonica lub Polygonum cuspidatum. Z kolei inwazyjna kolczurka klapowana jest nierzadko sprzedawana pod niewinną nazwą "dziki ogórek" lub "szybkorosnące pnącze jednoroczne". Należy pamiętać, że zakup rośliny pod błędną nazwą handlową nie zwalnia kupującego z odpowiedzialności prawnej za jej posiadanie i uprawę. Obowiązek weryfikacji gatunku spoczywa w równej mierze na nabywcy, co na sprzedawcy.
Błąd powszechny: czy nawłoć i robinia są nielegalne?
W dyskusjach o inwazyjnych gatunkach roślin w Polsce często pojawia się dezinformacja dotycząca pospolitych chwastów i drzew. Gatunki takie jak nawłoć kanadyjska (Solidago canadensis), robinia akacjowa (Robinia pseudoacacia), czeremcha amerykańska czy dąb czerwony są silnie inwazyjne z ekologicznego punktu widzenia i dewastują polskie łąki oraz lasy.
Jednakże nie znajdują się one w rozporządzeniu o IGO. Oznacza to, że ich sadzenie w prywatnym ogrodzie nie stanowi przestępstwa w świetle ustawy o gatunkach obcych. Choć leśnicy i biolodzy stanowczo odradzają wprowadzanie ich do ogrodów, prawo nie przewiduje za to kar finansowych ani więzienia.
Utylizacja rdestowca i barszczu: jak legalnie pozbyć się biomasy?
Właściciele działek, którzy chcą pozbyć się zakazanych roślin, często popełniają błąd utylizacyjny, wyrzucając ścięte pędy do przydomowego kompostownika lub do brązowego pojemnika na odpady zielone (bio). Jest to surowo zabronione.
Rdestowiec potrafi odtworzyć cały system korzeniowy z fragmentu kłącza o długości zaledwie 1 centymetra. Niekontrolowane wyrzucenie takich resztek jest traktowane przez prawo jako nielegalne przemieszczanie IGO do środowiska. Jak zatem postępować?
- Biomasę (szczególnie kłącza i nasiona) należy zniszczyć termicznie. Ponieważ przepisy antysmogowe w wielu gminach zakazują palenia ognisk, odpady te muszą trafić do profesjonalnych spalarni.
- Wiele gmin posiada specjalne procedury odbioru IGO. Należy skontaktować się z lokalnym wydziałem ochrony środowiska, który wskaże, w jakich workach (często oznaczonych jako odpady niebezpieczne) należy oddać biomasę do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK).
- W przypadku barszczu Sosnowskiego, ze względu na toksyczne soki powodujące oparzenia II i III stopnia, utylizację należy pozostawić wyspecjalizowanym firmom wyposażonym w odzież ochronną.
Czy gmina dopłaca do zwalczania inwazyjnych gatunków roślin?
Wysokie koszty mechanicznego i chemicznego zwalczania wieloletnich rdestowisk zmuszają właścicieli gruntów do poszukiwania pomocy finansowej. Jeżeli zakazana roślina wyrosła na działce w sposób naturalny (samoistne rozsianie), właściciel nie popełnia przestępstwa celowej uprawy. Jednak wójt, burmistrz lub prezydent miasta może nakazać podjęcie działań zaradczych na koszt właściciela.
Na szczęście samorządy oraz Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) cyklicznie uruchamiają programy dofinansowań. W wielu gminach zgłoszenie stanowiska barszczu Sosnowskiego skutkuje darmowym usunięciem rośliny przez służby gminne ze względu na bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. W przypadku rdestowców warto dowiadywać się w urzędzie gminy o lokalne programy wsparcia w likwidacji IGO.
Rdestowiec na działce a wartość nieruchomości: czy to wada ukryta?
Obecność inwazyjnych gatunków roślin, zwłaszcza rdestowca japońskiego, ma bezpośredni wpływ na wartość rynkową gruntów i domów. System korzeniowy rdestowca jest na tyle silny, że potrafi przebijać fundamenty budynków, niszczyć izolacje, rozsadzać rury kanalizacyjne oraz przebijać nawierzchnie asfaltowe i z kostki brukowej.
W polskim orzecznictwie i prawie cywilnym zatajenie przed kupującym faktu, że działka jest zarośnięta trudnym do wyplenienia rdestowcem, może zostać uznane za wadę fizyczną ukrytą nieruchomości. Daje to nabywcy podstawę do roszczeń finansowych, żądania obniżenia ceny transakcyjnej, a w skrajnych przypadkach nawet do odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży.
Co posadzić zamiast gatunków inwazyjnych? Bezpieczne zamienniki
Konieczność rezygnacji z ekspansywnych IGO nie oznacza, że ogród musi być pusty. Istnieje wiele rodzimych lub bezpiecznych gatunków, które z powodzeniem zastąpią zakazane rośliny.
- Zamiast kolczurki klapowanej: Do szybkiego osłonięcia płotu doskonale sprawdzi się chmiel zwyczajny (Humulus lupulus), wiciokrzew przewiercień (Lonicera caprifolium) lub powojnik pnący (Clematis vitalba).
- Zamiast inwazyjnych roślin do oczek wodnych: Wodne ekosystemy warto obsadzać rodzimymi grzybieniami białymi (nenufarami), rdestnicą pływającą czy osoką aloesowatą.
- Zamiast bożodrzewu gruczołowatego: Efektowny pokrój i pierzaste liście zapewni bezpieczny sumak octowiec (choć bywa ekspansywny, nie jest objęty zakazem IGO) lub jesion wyniosły.
Najczęstsze pytania
Czy legalna uprawa roślin z listy IGO jest w ogóle możliwa?
Tak, ale wymaga uzyskania indywidualnego zezwolenia wydawanego przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ). Zezwolenia te są wydawane niezwykle rzadko i wyłącznie w ściśle określonych celach: do badań naukowych, badań medycznych lub w ramach ochrony ex situ w specjalnych obiektach zamkniętych.
Co zrobić, gdy barszcz Sosnowskiego rośnie na działce sąsiada?
Fakt ten należy niezwłocznie zgłosić do straży gminnej, straży miejskiej lub bezpośrednio do wydziału ochrony środowiska w urzędzie gminy. Urzędnicy mają prawo skontrolować posesję i nakazać właścicielowi usunięcie niebezpiecznej rośliny w trybie decyzji administracyjnej.
Czy posiadanie starych mebli z drewna inwazyjnego jest karalne?
Nie. Ustawowe zakazy dotyczą żywych roślin oraz ich części zdolnych do przeżycia i rozmnażania (nasion, kłączy, pędów). Martwe, przetworzone drewno (np. deski, meble) nie stanowi zagrożenia biologicznego i jego posiadanie jest w pełni legalne.
Gdzie w gminie oddać wykarczowane kłącza rdestowca?
Zabronione jest wyrzucanie ich do bioodpadów. Należy skontaktować się z lokalnym PSZOK-iem (Punktem Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych), który poinstruuje, w jaki sposób spakować biomasę IGO (często w szczelne, grube worki) i przyjmie ją do bezpiecznej utylizacji termicznej.
Czy dąb czerwony jest zakazany w Polsce?
Nie. Choć dąb czerwony jest gatunkiem obcym i inwazyjnym, który negatywnie wpływa na polskie lasy, nie został wpisany na rządową ani unijną listę IGO. Jego posadzenie na prywatnej posesji nie grozi karą, jednak ze względów ekologicznych jest to praktyka zdecydowanie odradzana.
